;)

Tytuł: Clochard

Autor: Szymborska Wisława
Tagi:
Epoka:

W Paryżu, w dzień poranny aż do zmierzchu, w Paryżu jak w Paryżu, który (o święta naiwności opisu, wspomóż mnie!), w ogrodzie koło kamiennej katedry (nie zbudowano jej, o nie, zagrano ją na lutni) zasnął w sarkofagowej pozie clochard, mnich świecki, wyrzeczeniec. Jeżeli nawet miał coś to utracił, a utraciwszy, nie pragnie odzyskać. Należy mu się jeszcze żołd za podbój Galii przebolał już, nie stoi o to. Nie zapłacono mu w piętnastym wieku za pozowanie do lewego łotra zapomniał, przestał czekać już. Zarabia na czerwone wino strzyżeniem okolicznych psów. Śpi z miną wynalazcy snów do słońca wyroiwszy brodę. Odkamieniają się szare chimery (fruwalne, niżły, małpierze i ćmięta, grzaby, znienacki, głowy samonogie, wieloractwo, gotyckie allegro vivace) i przyglądaja mu się z ciekawością, jakiej nie mają dla nikogo z nas, roztropny Piotrze, czynny Michale, zaradna Ewo, Barbaro, Klaro.


Losowe utwory:


Proszę...
Pozwól umrzeć poetce
Nie udawaj że pojmujesz... Więcej

Miętowym zapachem deszczu,
pieszczotą wiatru we włosach,<... Więcej

Spaliłem papierosa
Dopełniłem swoją wyblakłą krew procent... Więcej

Życie tak trudne jest,
Szczęścia tak mało w nim,
Uwier... Więcej

Ta, w której ręku żywot mój i zdrowie, Pieści się ze mną i ... Więcej