;)

Tytuł: Gucio zaczarowany

Autor: Miłosz Czesław
Tagi:
Epoka:

Między mną i nią był stół, na stole szklanka. Spierzchnięta skóra jej łokci dotykała lśniącej powierzchni. W której odbijał się zarys cienia pod pachą. Kropla potu gęstniała nad falistą wargą. A przestrzeń między mną i nią dzieliła się nieskończenie, Hucząca pierzastymi strzałami Eleatów. Nie wyczerpie jej rok ni sto lat podróży, Gdybym przewrócił stół, co byśmy spełnili. Ten akt, nie-akt, bo zawsze potencjalny Jak zamiar wejścia w drzewo, w wodę, w minerały. Ale ona też patrzyła na mnie jak na pierścienie Saturna I wiedziała, że wiem, jak nikt nie dosięga. Tak stanowiona była człowieczość i tkliwość. Między mną i nią był stół, na stole szklanka. Spierzchnięta skóra jej łokci dotykała lśniącej powierzchni. W której odbijał się zarys cienia pod pachą. Kropla potu gęstniała nad falistą wargą. A przestrzeń między mną i nią dzieliła się nieskończenie, Hucząca pierzastymi strzałami Eleatów. Nie wyczerpie jej rok ni sto lat podróży, Gdybym przewrócił stół, co byśmy spełnili. Ten akt, nie-akt, bo zawsze potencjalny Jak zamiar wejścia w drzewo, w wodę, w minerały. Ale ona też patrzyła na mnie jak na pierścienie Saturna I wiedziała, że wiem, jak nikt nie dosięga. Tak stanowiona była człowieczość i tkliwość.


Losowe utwory:


może masz racje...
powinnam spróbować...
poczuć żądzy ... Więcej

Ni to z rana ni to z cicha patrzę dziś do pamiętnika a w n... Więcej

Hipokryto w koloratce.
Co wojnę błogosławisz.
Na śmier... Więcej

mówiłeś mi wiele razy
jesteś aniołem kochanie
to nie j... Więcej

Sadamie, Osamo, Arjelu i Georgu
I wy, co maski ich przyo... Więcej

Kategorie:

Reklama