Tytuł: Antypatycznie wobec zimy
Autor: Kuropatnicka Joanna
Tagi: zima zła, słońce bezwzględne
Epoka:
Słońce wpada przez okno.
Leży na dywanie.
Nie podnosi się.
Nie rusza, nie zipie.
To dobrze nawet.
Nie pomogę mu.
Może... zimy nie będzie.
Przykuję słońce.
Do kaloryfera.
Zrobię pranie mózgu (?).
Pobudzę w nim więcej
pewności i wiary w siebie.
A potem przepytam.
A słońce mi wyzna,
że nie dopuści już do mnie
tej wstrętnej... tej... zimy.
Zimie nie popuści.
Nie wpuści.
Z pomocą słońca
się rozpuści, zapuści
i skona gdzieś w rowie.
Aż se odpuści.
Losowe utwory:
I tak jest własnie zawsze... nic się nie udaje... jak mam w ... Więcej
Byłeś i będziesz głęboko w myślach,
Byłeś i będziesz ... Więcej
Na marginesie własnego życia
Na marginesie swego człowiec... Więcej
Będąc tam gdzie nigdy nie byłam
Zostawiłam trfały ślad
Matce
Wyjść na ulicę w niebieski, letni zmierzch,
... Więcej
Kategorie:
Reklama
- asystent osoby niepełnosprawnej technik drogownictwa technik pojazdów
- buty nessi
- poczytaj koniecznie najnowsze dowcipy o bacy, o politykach
- najlepsza muzyka filmowa prosto z nowych produkcji filmowych
- Liposukcja! Profesjonalna liposukcja ArtPlastica. Liposukcja
- Paladyn wow
- quest na stridera l2
- silver defenders
- wioska.pl